Darmowe zdjęcia do zastosowań komercyjnych pl en

Lecimy w kulki

Miałem sen, że pewnego dnia na białej akrylowej płycie białe błyszczące kule i białe światło spotkają się razem na stole! Pozostaje mi mieć nadzieję, że biedny pastor King nie przewraca się w grobie, bo przecież nie całkiem oto mu chodziło. Temat jednak wbrew pozorom jest ciekawy - jak w warunkach domowych sfotografować błyszczące przedmioty na tak, żeby nie było widać odbić i odblasków? Bardzo prosto, o czym za chwilę się przekonacie.

Odblaski, a właściwie odbicia otoczenia pojawiające się na powierzchni fotografowanych przedmiotów potrafią uprzykrzyć życie niejednemu fotografowi. W profesjonalnym studiu kontrolowanie ich jest proste. W warunkach domowych, wbrew pozorom, też nie jest trudne. Studyjne oświetlenie, softboxy, blendy i sterty innego "śmiecia" zastąpić możemy materiałami powszechnie dostępnymi w "domu i zagrodzie".

Co nam będzie potrzebne?
Po pierwsze - dość spora płaska powierzchnia (w zależności oczywiście od rozmiarów fotografowanego obiektu).
Po drugie - źródło światła, a najlepiej dwa. Ważne, by ich temperatura barwowa nie różniła się od siebie, bo aparat nam zgłupieje i będziemy mieli problem z ustawieniem prawidłowego balansu bieli. Jeżeli docelowo zdjęcie ma być czarno-białe, nie ma to jednak większego znaczenia.

Wydawać by się mogło, że im silniejszym źródłem światła dysponujemy, tym lepiej. Możemy przecież wtedy skrócić czas naświetlania, zmniejszyć czułość, a co za tym idzie, szumy matrycy. Jednak to tylko połowiczna prawda. Przy czasach naświetlania rzędu mniej więcej 1/20 do około 1 sekundy może dojść do sytuacji, kiedy zdjęcie będzie poruszone z powodu drgań własnych aparatu (zakładam, że nie dysponujemy lustrzanką z podnoszonym lustrem). Nie pomoże wtedy nawet najbardziej stabilny statyw. Właśnie. Statyw. W warunkach domowych brak statywu nie stanowi jakiegoś większego problemu. Stawiamy (kładziemy?) aparat na lekkim podwyższeniu np. na kilku książkach i po kłopocie.

Na koniec coś co zastąpi nam profesjonalne softboxy - fragment białej, dość cienkiej, przepuszczającej światło tkaniny (od biedy możemy użyć nawet prześcieradła) lub papieru (kalka techniczna, pergamin).

Wszystko mamy przygotowane? Obiekt męczarni fotograficznych czeka cierpliwie? No to już mamy z górki. Zaczynamy!

Na powierzchni (6), która będzie podłożem (i tłem jednocześnie) kładziemy fotografowany obiekt (1). Przed nim na książkach (4) kładziemy aparat (2). Nad fotografowanym przedmiotem rozkładamy tkaninę (5), którą przyciskamy do podłoża w pewnej odległości za obiektem tak, żeby tkanina nie wchodziła nam w kadr. Nad tkaniną ustawiamy dwa źródła światła (3). Jedno pomiędzy aparatem a obiektem, drugie nad lub tuż za obiektem (jak to zrobić pokazuje schemat).

Teraz wystarczy tylko wykadrować, ustawić ostrość i parametry (pamiętajmy o głębi ostrości!) i już. Do zrobienia zdjęcia polecam użycie samowyzwalacza.

I to już wszystko. Jak widzicie fotografowanie błyszczących przedmiotów w domu wcale nie jest takie trudne. Zatem do boju!

AhG, 2011-10-28

Powrót do poprzedniej strony

FAQ | Kontakt | Mapa serwisu | Wsparcie serwisu